niedziela, 21 października 2007

Zmiany

Scorpions - Wind of Change

Powiało zmianami na blogu. I tak- wciąż korzystam z tych monotonnych szablonów blogowych oferowanych przez serwis blog.pl. Są proste. Są przejrzyste. Są użyteczne. Lubię je jako neopozytywista.

IV Rzeczpospolita: Reaktywacja

Poważne zmiany szykują się też na stołkach sejmowych. I chociaż nie chciałem iść na głosowanie z powodu ogólnie niskiego poziomu kultury politycznej i polityków, jaką nam zafundowano w przeciągu ostatnich dwóch lat, to jednak POszedłem. I padło na PO. I nie boję się powiedzieć, że myślałem także nad PSL i PiSem. PSL- bo poczynili znaczne postępy jako partia, mają duże doświadczenie i tradycję. A politykę rolną swoją drogą można by zdecydowanie usprawnić. PiS- bo odpowiada mi polityka sprawiedliwości, dążąca do stabilizacji. I chociaż dość nieudolnie zostało użyte słowo "układ", to jednak jestem zwolennikiem likwidacji strategii "rękomyjstwa". I właśnie owo prawo i sprawiedliwość najlepiej PiSowi wychodzą.
Ale padło na PO. Bo nie na PSL i na PiS. Bo są zwolennikami sprawnej gospodarki (także poprzez wprowadzenie jewro), polepszenia stosunków zagranicznych i nakierowani na młode pokolenie. A ja chcę z tego ostatniego szczególnie skorzystać i czerpać profity ;). Byle tylko nie 15% podatek liniowy. To o wiele za mało, nie oszukujmy się. No chyba, że pozwolą sobie na inne reformy, które pozwolą wiele zaoszczędzić (a na to się zapowiada wg. programu). Albo ten podatek będzie wyższy (20-25% to minimum w takim przypadku, inaczej byłyby to podatki niższe niż obecnie).

Bruce Dickinson - Change Of Heart

Zmieniło się też sporo we mnie. Mam nowe cele, nowe priorytety, nowe zasady z którymi zapewne wiele z Was niedługo zostanie zapoznanymi. Tyczy się to głównie relacji z drugim człowiekiem, od wrogości, przez obojętność i zlewanie, po przyjaźń (bardzo nieliczne) i miłość (tylko jedna i niezmienna, Madziu).
Wszystko wskazuje też na to, że w końcu ulegają poprawie moje stosunki z matką. Dzisiaj np. poczęstowała mnie likierem limoncino, który przywiozłem jej 5 lat temu z San Marino, podczas wycieczki, o której już pisałem.
Strzeżcie się wszyscy i każdy z osobna.

Ciekawostka: Wstrzymuję się z wysłaniem tej notki, bo zdałem sobie sprawę z tzw. "Ciszy Wyborczej" XD. By był niepraworządny dowcip.
Ciekawostka 2: Cisza przedłużona do 22.55. Ale nie to jest najśmieszniejsze teraz, o 21.25. Jednemu dziennikarzowi się wyrwało podczas ogłaszania tej uchwały na żywo w PKW. Krzyknął "Co?!". Mam podobne zapatrywania jak tenże anonimowy obywatel XD. Serdeczne pozdrowienia dla niego.
Ciekawostka 3: I chyba pójdę spać, a notkę, którą czytacie, napisano 21.10.2007, ale zamieszczono 22.10.2007. Tyla.
Ciekawostka 4: Jednak zamieszczam dzisja XD. Platforma wygrała. I dobrze.

Pozdrawiam
krogulczas

piątek, 5 października 2007

18

Wyposażony w kartkę, zegarek, pióro, kserówkę tosta, dwa miśki, zdjęcie, sto PLN, 10 fajek i 8 kondomów, dwa sms'y, ok. 50 wspomnień, wiadomość na komunikatorze, ruszam dalej.
Wyposażony w te przedmioty, którymi w materialnie ulotny sposób manipuluje mój umysł, wyruszam dalej.
Wyposażony w to, co mi dane, wyruszyłem dalej.

5.10.2007

***



Ciekawy dzień. Przekręt za przekrętem- od widmowych uczestników seansu poniedziałkowego "Katynia", przez odkładanie pracy i klasówki z angielskiego, notatki z historii, polskiego i niemieckiego, aż po... sam nie wiem co. Właśnie nic. I koniec. Byle do przodu.

***



Zasadniczo nie czuję teraz niczego konkretnego. Ot dzień do przodu. Szkoła, dom, angielski, dom. Co mnie smuci, to to, że dzień takowy przeminął bez Magdy. To jest dopiero cholerny żal.

***



Jest mi naprawdę niedobrze. Cały dzień był równią pochyłą. Od szczytu o poranku do doła teraz. Nie mam już teraz na nic siły. Chcę jedynie wyrzucić z siebie ten paskudny nastrój.

***



Nie lubię pisać tak jak piszę. Pełen pesymizmu i żałości. Zupełnie jakbym kreował zupełnie inny obraz siebie...

***



O. Życzenia :D. Osteoporozy, ale zawsze.

***



Widzicie? Już jest lepiej. Warto jest mieć takie miejsce, gdzie można wylać własne żale. Przynajmniej te najgłupsze, które potrafią tylko prowadzić do destrukcji. Inne, te konstruktywne, ale na swój sposób destruktywne, zachowuję dla siebie. Głęboko. I metr głębiej.

Bruce Dickinson- All the young dudes

Well billy rapped all night about his suicide
Said hed kick it in the head when he was 25
Speed jive, dont want to stay alive when youre 25
And wendys stealing clothes from marks and sparks
And freddies got spots from ripping off the stars from his face
Funky little boat race

The television man is crazy, saying were juvenile delinquent wrecks
Oh man - I need t.v.? when I got t. rex?
Oh, brother, you guessed - Im a dude now

All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news
All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news

Billys looking sweet cos he dresses like a queen
But he can kick like a mule - its a real mean team
But we can love, oh yes, we can love
And my fathers back at home with his beatles and his stones
He never got it off with that revolution stuff
What a drag - too many snags

Well I drunk a lot of wine and Im feeling fine
I gotta raise some cat to bed
Oh, man - is that concrete all around, or is it in my head?
Brother, Im a dude now...

All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news
All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news

All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news
All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news

All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news
All the young dudes - carry the news
Boogaloo dudes - carry the news


Pozdrawiam
krogulczas