sobota, 13 grudnia 2008

Święta

Flatmejtek nie ma w domu, więc szaleję, jak dawno nie szalałem. Odpoczywam sobie.
Jakkolwiek mieszkanie z dwoma pięknymi paniami ma swoje zalety, takowo czasem dobrze facetowi robi odpoczynek od płci pięknej. Taki czas dla siebie. Robi się to, co się lubi: gotuje, śpi, ogląda filmy edukacyjne, śpi, czyta, śpi. W międzyczasie kąpiel z gazetką w dłoni. A na kolację parówki na zimno. Z chlebem z masłem. I kawa. I keczup.

Niecodziennie zdarzają się codzienne dni.

***


Od jakiegoś czasu nosiłem się z uporządkowaniem tego miejsca. Trochę się tu pozmieniało. A wszystko dzięki sprytnemu Bloggerowi. Gdybym miał to wszystko pisać w htmlu... chyba bym to zrobił. Na całe szczęście, trochę javy jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

P.S. Jestem zauroczony. I poszukuję pracy. I sesję organizuję. W ogóle sesja idzie. Z wrażenia, lepiej już pójdę się ogolić.

cmok cmok

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz