piątek, 13 czerwca 2008

Tampona?

- Ja się na tym nie znam.
- Najwyższy czas abyś się poznał. Może ktoś cię kiedyś poprosi, żebyś kupił mu tampony albo podpaski?


Panowie i (głównie) Panie! Tampona?

***


Jakbym wczoraj wieczorem po meczu miał Internet, to bym dzisiaj nie pisał "co by było gdyby", tylko bym zachwalał Boruca, Rogera i Żewłakowa (za poświęcenie dla Matki Polski) i zapisał notkę "kurwami" aż bym limit długości notki znalazł.

***


No i na koniec spokojnej nocy. Ja idę pozabijać czas w Ragnaroku, bo nie mam jakoś weny na jakiekolwiek wywody. Wczoraj biorytmicznie miałem doła, dzisiaj piątek trzynastego, więc czepta się dżewa eukaliptusowego koralgole jedne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz