wtorek, 1 stycznia 2008

Huku huku i po roku!

Powiedzcie mi co się dzieje. Wracam sobie kulturalnie z Sylwka i jest ciemno. Budzę się, wyglądam przez okno i widzę, że nadal jest ciemno. Czy w sylwka nie wstaje słoneczko?
Przestroga dla tych, którym się wydaje, że są mądrzejsi od tych, którzy zajmują się zorganizowanym amatorsko pokazem ogni sztucznych- odległość pięciu metrów nie tylko nie jest bezpieczna, ale beznadziejna- musicie podnosić łby do góry jakbyście chcieli aby ptak pędzący parę miesięcy temu na południe wam nasrał, a wam by to przepysznie smakowało. Bateria (wyrzutnia) może się przewrócić.
I wystrzelić w nieznanych, losowym kierunku.
I nie będzie dla niej miało znaczenia, czy to dom, czy sucha łąka, czy tłum.
Nigdy więcej gawiedzi bliżej niż 50 metrów. A już na pewno nie bliżej niż 5 metrów.

Alleluja i do przodu, szczęśliwego nowego, zapomnianego starego, perfum i lepszej talii kobietom, kasy i lepszych kobiet facetom ;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz