Godzina 19:30. Temperatura ciała: 37,7.
Godzina 20:10. Rozpoczęto pisanie notki.
Korzystam dwojako z wynalazku komputera osobistego przenośnego, inaczej laptopa albo notebooka. Przgrywa mi Republika- Republika marzeń. Po pierwsze- mogę pisać nie wychodząc z łóżka. Po drugie, całkiem skutecznie dodatkowo ogrzewa mi uda.
***
Skończyła się "Republika marzeń", Czas na Marilyna Mansona- Cake and Sodomy
***
Postanowiłem trochę popisać z nudów. Skończyłem uczyć się WOs'u na który pewnie i tak jutro nie pójdę. Zobaczymy, czy uda się iść na matury próbne we wtorek, środę i czwartek.
***
O. Soundtrack z "Hack//Sign". Utwór 12. "Foreigners"
***
Obejrzę sobie "Pachnidło". Mam je już z tydzień, ale nie znalazłem chwilki, żeby sobie przyswoić. Swoją drogą, serdecznie polecam oryginał w wersji książkowej.
***
Notkę kończą The Doors- My wild love.
Pozdrawiam
krogulczas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz