Mam wnerwa. Lubię to. Czuję, że żyję. Łatwo wtedy wnerwiam innych.
To tak jak z byciem uśmiechniętym- też jak się uśmiechamy to inni też się uśmiechają. I wszyscy są uśmiechnięci.
Albo z ziewaniem. Spróbuj nie ziewać po przesiedzeniu z ziewaczkiem parunastu minut.
Albo z przeklinaniem. Powodzenia abyś po jakimś czasie sam nie zaczął kurwić językiem.
Albo z modą. No dalej, niech ktoś powie, że jest wyjątkowy.
Albo z najeżdżaniem na Dodę, Kaczyńskich lub losowo wybraną w tym tygodniu osobę. Każdy ma kogoś takiego.
Albo z jedzeniem czipsów. Zawsze wsysają. I ani patrzysz a trzeba arterie domestosem przeczyszczać.
Ludzkości. Owieczko w stadzie ty moja.
***
Runaway
Just be the same
Pissed and stamped
Forget the lamp
Look behind
And be so kind
To leave the show
To leave me alone
Runaway
Without a train
No rent or ticket
No lies to regret
Move forward from now
Don't twist your elbow
It doesn't matter
It didn't happen
Runaway
Try to complain
Mourning is near
It's almost here
Keep this sign
Pretend to be blind
This isn't the way
I don't want to play
Runaway
Without a disdain
It did happen for true
It was fantastic for you
It is simple to leave
But sometimes just live
Don't turn away
Don't runaway
Pozdrawiam
krogulczas
niedziela, 9 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz