poniedziałek, 17 grudnia 2007

Instynkty

Zobaczmy...

***



Blog.pl bardzo się mi zmienił. Wkurza mnie tak między Bogiem a prawdą. Wcześniej po prostu działał jak należy. Teraz, kiedy to piszę, uruchamiają mi się niestworzone skróty klawiaturowe, których istnienia nawet sobie nie wyobrażałem. Odnośniki, linki, poczty. Ja chcę pisać a nie unikać używania toucha!


***


Teraz się przerzuciłem na edytor html. Tak, jak za starych dobrych czasów pisania notek na starym, dobrym blog.pl. I nawet dobrze, bo skrypty są równie spartolone jak na googlowym blogspocie. Już by mi diva na divie, bolda na boldzie i br'a na br'ze tworzył. Takiego wała.
No dobra, z tym pisaniem tylko na html'u przesadziłem. Ale i tak jest tu lepiej niż w edytorze wbudowanym. Czarno na białym wszystko mi widać i z tego tytułu jestem nadzwyczaj zadowolony. Żadnych zbędnych machinacji, żadnych kłopotów skryptowych. Ładnie, schludnie, użytecznie. Tak ma być. I będzie. Tu mi już teraz lepiej.

***


Kędra.
Synonim? Bo to jeden. Żal klawiatury. Wyzbywajcie się ludzi, którzy mówią, że wiedzą więcej od Was. Niech żyje purytańska skromność bytu!

***


Jest jeden zasadniczy problem ze znajomością drugiego człowieka. Nie lubi się go. Tak naprawdę, znajomość człowieka dochodzi do takiego momentu (momentów), w których albo się tą osobę akceptuje, ale kończy się z nim wszelkie relacje. To, albo status quo. Któż ma czas, wolę i energię na zbędne utarczki z kimś, kogo w istocie nie lubi, nie znosi, nie akceptuje? Pragmatyk.

***


Wiele idzie się nauczyć w ciągu roku. Ten zmierza już ku końcówce. Jeszcze 14 dni.
Nauczyłem się w tym roku kochać. Ślepo, ale myśląc. Głupio, ale wiernie. Silnie oraz stale, słabo i okresowo.
Ciało. Szczerość. Zapach. Widok. Czas. Spacer. Stałość. Aksamit. Dotyk. Noc. Iskiereczka. Siła. Wiara. Jedność. Wieczność. Nadzieja.
Tyle nowych słów w słowniku życia, skatalogowanych przy "Miłości". To oczywiście te pozytywne aspekty. Minusy też jednak są.
Telefon. Rachunki. Wyobraźnia. Praca. Wtopa. Głupota. Uraza. Głupota. Zawód. Głupota. Łzy. Głupota.

***


Przygotowuję się do Nowego Roku. Pełną parą. Nastąpią w końcu kluczowe zmiany. Na piedestale stoją Magda, studia, wyrwanie się z domu, prawo jazdy i nauka gotowania. Nieco w tyle ustawię wyprawę w Sudety, Holandię, Olsztyn z Gdańskiem. Może po drodze zdarzy się jakiś porządny debiut literacki, z sonetem jakim (który wpierw opanuję) albo opowiadaniem lub esejem/felietonem.

Ale ogółem to chcę, aby rok 2008 był rokiem szczęścia i wygrania w totka. Przyda się też zdrowie dla chorowitej matki, uporządkowanie stosunków z ojcem i jego (moją? naszą? no właśnie!) rodziną. Z bratem bym pogadał kiedyś może. I z siostrą może też się uda. Na własne za wcześnie to chociaż z cudzym pogaworzę. I pieluchy powdycham. Fajne takie maluszkowe kupki. Nic tylko balsam do ciała dla ojca sporządzić.

Na bachory przyjdzie pora. I jeżeli nie Kazimierz, to Aleksandra. A jak nie Kazimierz ani Aleksandra, to poczekam sobie na taką, która będzie takiego Kazia albo Olę chciała z miejsca i bez gadania. Pokocha je jak swoje ;).

Cholera. Chyba się we mnie jakieś macierzyńskie instynkty uruchomiły. Brr.


***


The Doors - Break on through (to the other side)

You know the day destroys the night
Night divides the day
Tried to run
Tried to hide
Break on through to the other side
Break on through to the other side
Break on through to the other side, yeah

We chased our pleasures here
Dug our treasures there
But can you still recall
The time we cried
Break on through to the other side
Break on through to the other side

Yeah!
C'mon, yeah

Everybody loves my baby
Everybody loves my baby
She get(s high)
She get(s high)
She get(s high)
She get(s high)
I found an island in your arms
Country in your eyes
Arms that chain
Eyes that lie
Break on through to the other side
Break on through to the other side
Break on through, oww!
Oh, yeah!

Made the scene
Week to week
Day to day
Hour to hour
The gate is straight
Deep and wide
Break on through to the other side
Break on through to the other side
Break on through
Break on through
Break on through
Break on through
Yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah


krogulczas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz