sobota, 9 lutego 2008

Do diabła!

'Linkin-Park---Nobodys-Listening-19'

Tendencja do roztrząsania spraw nieistotnych ma korzenie chyba dłuższe nawet od krzaków winnych. Do diabła z nimi!
Nie mam nic do czarnych, nawet bym sobie jednego kupił, parafrazując bash.org.pl. Straszne? To do diabła z czarnuchami!
Ja, ja, na klar, naturlich. Ziemie odzyskane, na ja, give them z powrotem, Donnerwtter. A do diabła z wami, Hermanngoringi!
Gej chce się dobrać do czyjejś dupy? Oscar Wilde siedział za homoseksualizm. Więc, dopóki nie do mojej dupy to okej. I do idabła z resztą!
Kobieta została zgwałcona. Ma prawo do aborcji. Tylko wtedy. Albo kiedy ciąża zagraża matce (nota bene: Stwierdzenie, że ciąża zagraża życiu dziecka i jest to uzasadnienie aborcji jest co najmniej absurdalne. Eufemistyczne, pragmatyczne i obłudne, ale jednakowoż funkcjonuje). Do diabła z dalszym roztrząsaniem tego!
Kler pilnuje interesuje Jezusa. No, i dobrze, z Bogiem panowie klerykałowie. Wykonujcie swoją pracę i bądźcie za to opłacani jak za każdą inną usługę. I do diabła z wami i waszymi podatkami i konkordatami!
Dziecko jest molestowane przez księdza! No być nie może tak wszakże przecież. Cholera, język do lizania lizaka ma, a żeby coś powiedzieć to już zabrakło? Do diabła z niemowami!
Czczisz szatana? Do diabła z Tobą po dwakroć!
Do diabła z przejmowaniem się wyimaginowanymi bzdurami urastającymi do rangi globalnego zagrożenia!

Wybaczcie, ale chociaż idea „Globalnej wioski” jest jedyną alternatywą jaka się na obecną chwilę nasuwa zamiast „Apokalipsy Spełnionej w aktach czterdziestu i czterech”, to nie zgadzam się na zastraszanie mnie bandą poszkodowanych, chorych, zmodyfikowanych genetycznie lub wypranych mózgowo człowieczków. Już wolałbym, aby groziła nam wojna z całym narodem raz na kiedy, niż żeby codziennie miał mi zagrażać każdy przechodzący obok mnie czarnuch, kleruch, żyduch, gejuch czy owlosiony feministuch, do którego źle w jego zadufanym mniemaniu się uśmiechnę.
Nie ma, że taboo, trendi i trędowaci, pejsy, penisy czy pregnant. Jak się czują zagrożeni to jest to ich strach. Dlaczego mam dzielić strach kogoś, kogo nawet nie znam? Dlaczego mam być zatraszanym? Do diabła ze strachem przed wypowiadaniem własnych słów i strachem przed czimś słowem. Do diabła z tym wszystkim.

Oto moja oficjalna odpowiedź na wszelkie spory, tak ostatnio modne i bezcelowe. Do chuja Pana i do diabła, poszedłem z prądem dla świętego spokoju życia w stadzie :). Ile jednak jeszcze będzie trwać takie stadium "obrony" wszystkich naokoło siebie? Do diabła z prawami mniejszości, jeżeli ma to pozwalać na naruszanie moich praw.

1 komentarz:

  1. Kiedy zasypiasz, patrz na swoją rękę. Być może kiedy się obudzisz, będzie się on znajdowała w nocniku.

    OdpowiedzUsuń