wtorek, 12 lutego 2008

Ogłoszenie towarzyskie

Zajebisty facet.
Nie za wysoki, nie za chudy (BMI 25).
W gruncie rzeczy niewykształcony, ale o własnej życiowej mądrości.
Leczy gronkowca złocistego zlokalizowanego w okolicach górnych dróg oddechowych (w tym gardło i usta).
Myśli o czwórce dzieci i pierworodnym Kazimierzu, poszukuje do skutku takiej, która zechce mu urodzić pierworodnego Kazimierza (zaznaczam- do skutku). Córkę potencjalną chcę skrzywdzić. Imieniem Henryka. Tak, żeńska forma. Drugie imię jest kwestią negocjowalnego afektu. Ale o tym kociaku jeszcze porozmawiamy na osobności...
Potencjalny geniusz i doktor prawa, a nawet prawnik. Również potencjalny impotent, bo nosi komórkę w kieszeniach spodni.
Lubi historię. Twoją. I psychologię. Ciebie. I wodę utlenioną. Dopóki nie jest na Tobie.
Obiecuje brak realnego teściowego i realną teściową :).
Lubi uśmiech. I śmiech. I to uważa za swój główny atut.
No i jeszcze zajebiście przystojny, nie licząc fryzury na piątego beatlesa.

No, miłe kokotki, Walentynki idą! Czyż to nie cu-do-w-ne?
Czekam na propozycje. Multum. Natychmiast. Zegar tyka. Bo kogoś sam znajdę, bez udziału tego bloga :). Bez sponsoringu, złotego deszczu, możliwy lokal, ale nie dojazd... chyba, że sensowny. Desperat wybredny nie jest :D.

Jeżeli więc jakaś przypadkowa pani ma ochotę po prostu pobyć w ten dzień z moją skromną i pełną humoru osobą, oferuję w zamian miły czas. Gdzie, jak i kiedy... to już kwestia indywidualnej rozmowy ;).

EDIT: Na śmierć bym zapomniał! Jestem inny niż inni.

6 komentarzy:

  1. Pani Aleksandra12 lutego 2008 11:59

    Haha! Krogul to ja otworzę biuro matrymonialne ^^.
    Ps. Ja walentynek nie lubię gr..

    OdpowiedzUsuń
  2. zajebisty facet. Gdyby nie Kazimierz ... mogłabym się zastanowić;);p

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłe i piękne panie... mówmy na poważnie ;)...

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zajebisty facet."
    Jak to stwierdziłeś?
    "W gruncie rzeczy niewykształcony, ale o własnej życiowej mądrości."
    Prawie jak Norwid.
    "Myśli o czwórce dzieci i pierworodnym Kazimierzu, poszukuje do skutku takiej, która zechce mu urodzić pierworodnego Kazimierza"
    Do skutku będziesz raczej szukał, która zgodzi się na czwórkę dzieci:) A co do Kazimierza... czyżbyś szukał cygańskiej murzyńskiej Żydówki?
    "Drugie imię jest kwestią negocjowalnego afektu."
    No nie wiem, czy wiesz, kogo nasi dziadowie określali "damami od negocjowalnego afektu":)
    " Również potencjalny impotent, bo nosi komórkę w kieszeniach spodni."
    Ooo facet, z czym do ludzi? :0 Tak to możesz najwyżej spadek zostawić i strzelić sobie w łeb tuż po ślubie. O Kazimierzu nie mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, świetnie Krog... a ile za godzinę bierzesz, bo wiesz nadasz się do mojego nowego katalogu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No stary, gdybym nie był facetem to bym na Ciebie poleciał po przeczytaniu tego opisu xD

    OdpowiedzUsuń