Zajebisty facet.
Nie za wysoki, nie za chudy (BMI 25).
W gruncie rzeczy niewykształcony, ale o własnej życiowej mądrości.
Leczy gronkowca złocistego zlokalizowanego w okolicach górnych dróg oddechowych (w tym gardło i usta).
Myśli o czwórce dzieci i pierworodnym Kazimierzu, poszukuje do skutku takiej, która zechce mu urodzić pierworodnego Kazimierza (zaznaczam- do skutku). Córkę potencjalną chcę skrzywdzić. Imieniem Henryka. Tak, żeńska forma. Drugie imię jest kwestią negocjowalnego afektu. Ale o tym kociaku jeszcze porozmawiamy na osobności...
Potencjalny geniusz i doktor prawa, a nawet prawnik. Również potencjalny impotent, bo nosi komórkę w kieszeniach spodni.
Lubi historię. Twoją. I psychologię. Ciebie. I wodę utlenioną. Dopóki nie jest na Tobie.
Obiecuje brak realnego teściowego i realną teściową :).
Lubi uśmiech. I śmiech. I to uważa za swój główny atut.
No i jeszcze zajebiście przystojny, nie licząc fryzury na piątego beatlesa.
No, miłe kokotki, Walentynki idą! Czyż to nie cu-do-w-ne?
Czekam na propozycje. Multum. Natychmiast. Zegar tyka. Bo kogoś sam znajdę, bez udziału tego bloga :). Bez sponsoringu, złotego deszczu, możliwy lokal, ale nie dojazd... chyba, że sensowny. Desperat wybredny nie jest :D.
Jeżeli więc jakaś przypadkowa pani ma ochotę po prostu pobyć w ten dzień z moją skromną i pełną humoru osobą, oferuję w zamian miły czas. Gdzie, jak i kiedy... to już kwestia indywidualnej rozmowy ;).
EDIT: Na śmierć bym zapomniał! Jestem inny niż inni.
wtorek, 12 lutego 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Haha! Krogul to ja otworzę biuro matrymonialne ^^.
OdpowiedzUsuńPs. Ja walentynek nie lubię gr..
zajebisty facet. Gdyby nie Kazimierz ... mogłabym się zastanowić;);p
OdpowiedzUsuńMiłe i piękne panie... mówmy na poważnie ;)...
OdpowiedzUsuń"Zajebisty facet."
OdpowiedzUsuńJak to stwierdziłeś?
"W gruncie rzeczy niewykształcony, ale o własnej życiowej mądrości."
Prawie jak Norwid.
"Myśli o czwórce dzieci i pierworodnym Kazimierzu, poszukuje do skutku takiej, która zechce mu urodzić pierworodnego Kazimierza"
Do skutku będziesz raczej szukał, która zgodzi się na czwórkę dzieci:) A co do Kazimierza... czyżbyś szukał cygańskiej murzyńskiej Żydówki?
"Drugie imię jest kwestią negocjowalnego afektu."
No nie wiem, czy wiesz, kogo nasi dziadowie określali "damami od negocjowalnego afektu":)
" Również potencjalny impotent, bo nosi komórkę w kieszeniach spodni."
Ooo facet, z czym do ludzi? :0 Tak to możesz najwyżej spadek zostawić i strzelić sobie w łeb tuż po ślubie. O Kazimierzu nie mówiąc.
Świetnie, świetnie Krog... a ile za godzinę bierzesz, bo wiesz nadasz się do mojego nowego katalogu :)
OdpowiedzUsuńNo stary, gdybym nie był facetem to bym na Ciebie poleciał po przeczytaniu tego opisu xD
OdpowiedzUsuń