wtorek, 1 kwietnia 2008

Adieu!

Marzec był dla mnie bardzo ważnym miesiącem. Naprawdę. I to nie jest żart.
Uświadomił mi bardzo wiele rzeczy. Np. że nie mam już weny na tworzenie czegoś sensownego. Na prowadzenie kilku zajęć w jednym czasie i poświęcanie się im.
Nie mam czasu na moją dziewczynę, bo zamiast niej czeka mnie egzamin na prawo jazdy.
Nie mam czasu na czytanie książek, bo zamiast nich czeka mnie czytanie lektur.
Nie mam czasu na tego bloga, bo zamiast niego czekają mnie inne zajęcia.

Tak to już bywa. Długo se na blogu.pl, a potem na blogspocie pisałem. Ale czasy si zmieniają, okoliczności także. A jeżeli ma to być blog nieregularny, to sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy warto go ciągnąć?
Moje życie poważnie się zmienia- to nie żart, to fakt. Zaczynam nawet myśleć nad odrobieniem pracy domowej z łaciny. Albo nad napisaniem pracy maturalnej.
Czuję się tym wszystkim przygnieciony. Nie będę tego dalej wylewał. Za dużo tego. Czas zacząć pisać do szuflady. Chociaż Małgosia mówiła, że całkiem ładnie piszę... Nie!
Koniec. Może dla niej... coś popiszę.

Pozdrawiam
krogulczas

1 komentarz:

  1. Ejj to Prima Aprilis? Nie rób mi tego co ja będę czytał w tym internecie?

    OdpowiedzUsuń